Idzie

Autor: Jarosław Dudycz, Gatunek: Poezja, Dodano: 24 listopada 2010, 18:04:18

Trzeba mu porozmawiać z matką,

musi do niej podejść i zapytać wprost

o pewne rzeczy.

 

O pewne rzeczy można pytać tylko

wprost, nie wypada okrężnymi drogami,

naprawdę są takie rzeczy, o które trzeba

pytać bez ceregieli.


Głupio i nieuczciwie jest zrobić

inaczej.

 

Pyta zatem pierwszy raz w życiu

wprost:

 

Czy mogę się pobawić z niepełnosprawnym

chłopcem z naprzeciwka?

Tym, który nie ma lewej nogi.

 

Ten chłopiec naprawdę nie ma

lewej nogi, ciężko mu jest,

zbierają się nad nim czarne chmury.

Samotność go gryzie.

 

Matka na pytanie zadane wprost

wprost odpowiada:

Synu, ty się z dziewczynami baw,

nie z kalekimi chłopakami.

 

Do dziewczyn idź,

czekają na ciebie,

wyglądają za tobą.

 

Stoją w obejściach

i patrzą, kiedy przyjdziesz.

 

Idzie więc do dziewczyn,

ale nie będzie tam szczęśliwy.

 

Będzie dużo myślał

o tym, co się stało.

Komentarze (3)

  • bez ceregieli - wywalić .
    zbierają się nad nim czarne chmury. Samotność go gryzie. - wywalić . czekają na ciebie, wyglądają za tobą.
    Stoją w obejściach i patrzą, kiedy przyjdziesz. - wywalić

  • Czytam bez " mu" w 1 frazie. Za dużo powtórzeń:"wprost" .Ale wiersz bardzo na tak, intrygujący zarówno w formie jak i treści , post-kawafisowskie frazy w końcówce. I ten kontekst- w pytaniu czy mogę się pobawić z kalekim chłopcem... i kategoryczna odpowiedz matki peela -mocno zaakcentowana - w trosce o właściwą orientację ( ??) syna bez wyczucia wrażliwości i empatii. Odzwierciedla niestety stosunek pewnej części społeczeństwa do osób niepełnosprawnych.Albo - innych. Ciekawie.

  • Ja byłam bardziej zdecydowana poniewaź mnie drażni nieco, tylko troszeczkę staroświecka frazeologia. Czasami jest elementem stylu, ale tu akurat - chyba nie

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się